Gdy sezon jeszcze nie ruszył, ale serce już bije szybciej…

Znasz to uczucie? Siedzisz w garażu, patrzysz na swoją maszynę i czujesz, że z każdym dniem coraz mocniej cię nosi. Pogoda jeszcze niepewna, na drogach sól, piach i resztki zimowego chaosu, ale wiesz, że już niedługo nadejdzie TEN dzień. Wiosenne przebudzenie motocyklisty to etap, w którym adrenalina rośnie, a myśli kręcą się wokół jednego:

 

Kiedy wreszcie odpalić i ruszyć przed siebie?

 
Jak przetrwać ostatnie tygodnie postoju?

Choć ręce świężbią, a umysł już układa pierwsze trasy, warto podejść do tematu z głową. Oto kilka sprawdzonych sposobów, by nie zwariować w oczekiwaniu na start sezonu:

 

Mentalna rozgrzewka

Przejrzyj nagrania ze swoich poprzednich tras. Wrzuć na ekran duże podróże motocyklowe, filmy o jeździe technicznej czy vloga ekipy, która objeżdża Europę. To nie tylko przypomni ci emocje, ale też da nową inspirację na ten sezon.

 

Planuj, gdzie chcesz pojecha

Może to dobry moment, by stworzyć listę miejsc, do których chcesz dotrzeć w tym roku? Albo zaplanować pierwszą trasę w aplikacji HookMyRide? Im lepiej przygotujesz trasę, tym większa szansa na udany start.

 

Przygotuj sprzęt

Choć szczegółowy serwis moto to temat osobnego artykułu, to już teraz możesz sprawdzić, czy wszystko gra. Zajrzyj do opon, łańcucha, oleju – nic tak nie dołuje jak problem z moto, gdy już wreszcie możesz je odpalić.

 

Odśwież garderobę

Przymierz swój kombinezon, sprawdź kask, rekawice i buty. Może przyda się nowe wyposażenie? Czasem warto wymienić ochraniacze lub kupić lepsze rękawice, zanim zaczniesz sezon.

 

Trening na sucho

Jeśli masz miejsce, przećwicz równowagę na maszynie, przypomnij sobie podstawy kontrolowania ciężkiej bestii na niskich prędkościach. Możesz też po prostu „przejechać się” na sucho w garażu, co czasem pomaga oswoić głód jazdy.

 

Wiosenne pułapki – czyli na co uważać przy pierwszej jeździe?

Niech adrenalina nie weźmie nad tobą góry. Pierwsze wiosenne kilometry mogą być zdradliwe. Na co uważać?

– Brudne drogi – Zimowy piach, dziury po mrożach i niespodziewane kałuże to standard na wiosnę. Lepiej zachować czujność, zwłaszcza na winklach.

– Kondycja po zimie – Ręka może nie być tak precyzyjna, jak na koniec zeszłego sezonu. Daj sobie chwilę na przypomnienie techniki i wyczucie maszyny.

– Kierowcy samochodów – Jeszcze nie przyzwyczaili się do motocykli na drogach. Możesz być dla nich „niewidzialny”, więc podwójna uwaga nie zaszkodzi.

 

Już niedługo…

Jeśli czytasz to i czujesz, że serce zaczyna bić szybciej – spokojnie, to normalne. Wkrótce pierwszy wypad, pierwsze zakręty i pierwsze kilometry, po których znów poczujesz, że żyjesz. A do tego czasu? Planowanie, przygotowania i jeszcze trochę cierpliwości.

 

Wiosna tuż za rogiem!

 

Jaki masz plan na swój pierwszy wiosenny wypad?